204 tysiące podpisów i już „głos społeczeństwa”? Sprawdzamy ten cud statystyczny
🌲 204 tysiące podpisów to nie „głos całego społeczeństwa”
Pod obywatelską inicjatywą „Uwaga! Polowanie” zebrano ponad 204 tysiące podpisów. To niewątpliwie wynik znaczący i dowód skutecznej mobilizacji zwolenników projektu.
Problem zaczyna się jednak wtedy, gdy z liczby podpisów próbuje się wyprowadzić znacznie dalej idący wniosek, a mianowicie, że oto „Polacy chcą”, „społeczeństwo żąda” albo że mamy do czynienia z „jednoznacznym głosem polskiego społeczeństwa”.
🔎 Sekcja Polityki Leśnej PKE80 postanowiła więc powiedzieć SPRAWDZAM.
W naszej analizie nie rozstrzygamy, czy „Prawo łowieckie” wymaga nowelizacji, ani jak powinny wyglądać szczegółowe rozwiązania dotyczące wykonywania polowań. Są od tego specjaliści z zakresu gospodarki łowieckiej, naukowcy, praktycy, Polski Związek Łowiecki, inicjatywa Wspólna Sprawa, a także organizacje społeczne i eksperci spoza samej branży łowieckiej.
Przedmiotem opracowania jest coś innego. Jest to geografia publicznej sieci zbierania podpisów oraz poprawność metodologiczna twierdzeń wyprowadzanych z jej wyniku.
📊 Po uporządkowaniu danych i przyjęciu jednej, spójnej definicji stałego lub regularnego punktu zbiórki zidentyfikowaliśmy:
- 113 lokalizacji,
- w tym 108 w miastach,
- jedynie 5 poza miastami,
- 95,6% całej analizowanej sieci miało charakter miejski,
- 84,1% punktów znajdowało się w miastach powyżej 100 tys. mieszkańców,
- ponad połowa całej sieci była skupiona w zaledwie pięciu dużych ośrodkach miejskich.
To bardzo wyraźny wzorzec przestrzenny.
Nie oznacza on oczywiście, że wszystkie podpisy pochodziły z wielkich miast. Takiego wniosku z dostępnych danych wyprowadzać nie wolno. Pokazuje natomiast, że publiczna infrastruktura mobilizacji była silnie zurbanizowana i przestrzennie selektywna.
🧠 I właśnie tutaj pojawia się problem metodologiczny.
Zbiórka podpisów nie jest badaniem reprezentatywnym. Nie mamy losowego doboru próby, kontroli struktury populacji, ważenia wyników ani danych o osobach, które projektu nie poparły, odmówiły podpisu albo w ogóle nie zetknęły się z kampanią.
Mamy natomiast do czynienia z klasycznym mechanizmem samoselekcji.
Dlatego 204 tys. podpisów można traktować jako:
✅ dowód skutecznej mobilizacji określonej grupy obywateli,
ale nie jako:
❌ dowód na stanowisko większości społeczeństwa.
To nie jest drobna różnica semantyczna. To różnica między mobilizacją społeczną a badaniem opinii publicznej.
🌲 W analizie SPL PKE80 pokazujemy więc, gdzie kończy się fakt, a zaczyna nadinterpretacja. Bo nawet bardzo duża, dobrze zorganizowana i głośna grupa społeczna nadal nie stanowi automatycznie reprezentatywnej próby całego kraju.
📘 Zapraszamy do lektury pełnej analizy.🌲 Więcej danych. Mniej mitów.

