Polityka leśna nie jest pilatesem. O wyłączeniach powierzchni, kompensowaniu podaży i korektach planów pozyskania na 2027 r.
Polityka leśna najwyraźniej weszła w etap zaawansowanych ćwiczeń rozciągających. Z jednej strony wyłącza się kolejne powierzchnie z gospodarki, z drugiej – zwiększa plany pozyskania na obszarach, które jeszcze pozostały dostępne. I wciąż próbuje się przekonywać opinię publiczną, że ograniczenia nie mają wpływu na podaż drewna.
W jednej tylko RDLP korekta planu na 2027 r. oznacza ponad 15 tys. m³ dodatkowej grubizny, jest to już druga taka zwiększająca korekta. To nie leśny cud bilansowy, lecz przenoszenie gospodarczych skutków polityki wyłączeń na inne nadleśnictwa i drzewostany. Nieudolność kompetencyjna w ministerstwie okazana w pełnej krasie.
W stanowisku pytamy, skąd ma pochodzić dodatkowa masa, czy zwiększenia mieszczą się w zatwierdzonych PUL i kto bierze odpowiedzialność za przekazywanie tych dyspozycji niżej. Pytamy również, czy generalicja LP zamierza bronić wiedzy leśnej i odpowiedzialności zawodowej, czy jedynie poprawiać elastyczność ministerialnych tabel.
Przypominamy: PUL nie jest matą do pilatesu, a lasu nie da się rozciągać wraz z polityczną narracją. Zapraszamy do lektury pełnego stanowiska Sekcji Polityki Leśnej PKE80.
